Wspominki roczne 2019/20

Wspominki roczne 2019/20

(modlitwa przed sumą w pierwszą niedzielę miesiąca lub w inną, w miarę możliwości czasowych)

  1. Za zmarłych biskupów i księży pracujących w parafii Wiskitki
  2. Za + Zofię i Mariana Okrasów wraz z rodzicami i rodzeństwem
  3. Za + Jana, Bronisławę, Kazimierza i Kazimierę Kuran, Stanisławę, Władysławę, Stefana i Kazimierza Kowalskich, Leszka Szczepaniaka z rodzicami
  4. Za + Jadwigę i Czesława Wilczyńskich
  5. Za + Marka Pietraszka i wszystkich zm. z rodzin Pietraszków i Skolimowskich
  6. Za + Wandę, Stanisława, Mariannę, Józefa, Jana Pieścik, Władysławę i Antoniego Nietrzebka
  7. Za + Henryka, Stanisławę i Antoniego Kuczkowskich oraz Józefa i Zofię Rosołowskich
  8. Za + Jadwigę i Czesława Wilczyńskich
  9. Za + Zofię, Eugeniusza Gołyńskich, Wacława Osial
  10. Za + Stefana, Jana, Anielę Ciężkich, Władysława, Stanisławę Osialów, z rodzin Osialów i Ciężkich
  11. Za + Stanisława, Aleksandra, Władysławę Majewskich
  12. Za + Janinę, Józefa, Jerzego Milczarków, Natalię, Wacława, Jana Góreckich
  13. Za + Mariannę, Tadeusza Wasilik, Bronisława Lipkę, Stanisławę i Helenę Kiernozek, z rodzin Lipka i Wasilik
  14. Za + Mariannę, Konstantego, Piotra Jodłowskich i dusze czyśćcowe
  15. Za + Marię i Franciszka Seroczyńskich, Wacławę i Teodora Stach
  16. Za + Jadwigę i Edwarda Zdunek, Jana Kuczyńskiego oraz Grażynę Bożencką
  17. Za + Alfreda i Salomeę Połeć
  18. Za + Grażynę i Wojciecha Gontarczyk
  19. Za + Zofię i Rajmunda Radziszewskich, Helenę i Mieczysława Radziszewskich, Genowefę i Jana Witeckich
  20. Za + Zofię i Józefa Mięsiak, Tadeusza, Sławomira i Jarosława Mięsiak
  21. Za + Apolonię i Zygmunta Szczepaniaków, Józefa i Marię Szczepaniak, z rodziny Mireckich
  22. Za + Michalinę, Jana Słojewskich, Marię, Wacława, Andrzeja, Olę Miturów
  23. Za + Józefa i Mariannę trzcińskich, Stanisława i Pawła Nasiadków, z rodzin Wesołowskich, Popielarzów, Paców, Jakubczyków, Kaczmarczyków, Bujków
  24. Za + Wiesława, Mariannę, Jana Osuchowskich, Mariannę I Aleksandra Osików oraz Adama Bileckiego
  25. Za + Barbarę Rogozińską, Wacława i Zygmunta Bodych
  26. Za + Tadeusza, Helenę Wawerek, Mariannę i Mieczysława Śliwka, Bronisławę Och, Antoniego Och, Mariannę Guz, z rodzin Migutów, Wawerków, Ochów, Miturów, Guzów, Kępów, Najmrodzkich, Suszyńskich
  27. Za + Księdza Jana Starszyka, Mariana i Gabrielę Piskorz, Władysława i Józefę Waliszewskich oraz z dalszej rodziny
  28. Za + Jana, Anielę, Pawła, Feliksa, Sabinę, Grzegorza Pindor, Wiesława Wilk, Urszulę, Władysława Jastrzębskich, Krystynę, Zygmunta Ruszkowskich
  29. Za + Jadwigę, Józefa, Stanisława Jesionów, Mariannę, Wacława, Andrzeja Mitura, Annę Figat
  30. Za + Józefa, Irenę, Krzysztofa, Zofię, Romana Ciećwierskich, Marka i Zygmunta Kowalskich, Władysława Ziemkiewicz
  31. Za + Jana, Janinę, Mieczysława Więckoskich, Sławomira Kołodziejskiego, Franciszka Jarkiewicz, Krzysztofa, Teresę, Kazimierza Jesiona
  32. Lucjana, Emilię, Józefa Solę, Wojciecha Berdeckiego, Annę i Andrzeja Dyjach
  33. Aleksandrę i Piotra Kruków, Annę i Józefa Krystosiaków, Zenona, Krzysztofa, Tadeusza Krystosiaków
  34. + Helenę i Wawrzyńca Suchojadów oraz Konstantego Warzyńskiego
  35. + Stanisława i Ignacego Karaś , Adama Cuper
  36. + Mariannę i Stefana Majewskich
  37. + Zdzisława, Lucynę i Eugeniusza Kępke
  38. + Aleksandra i Feliksę Gedka
  39. + Mariannę i Mariana Kąpińskich i zm z rodziny Kąpińskich i Stanisława Szymańskiego
  40. + Apolonię i Stefana Ziąbskich, Szczepana i Mariannę Urbańskich
  41. + Edwarda Kowalskiego oraz zm. rodziców i dziadków, Kazimierza Denkiewicza i jego rodziców i dziadków oraz Józefa i Stanisława Rybak
  42. + Magdalenę i Stefana Szmigiel, Stefanię Filipkowską
  43. za + Jarosława i Szczepana Kazimierczuka
  44. + Barbarę, Wacława, Helenę, Władysława Rządkowskich, Natalię i Jana Adamiaków, zm. ich rodziców oraz Janinę i Jana Baryła
  45. + Wandę i Andrzeja Golińskich, zm. z rodziny Golińskich i Szymko
  46. + Helenę i Czesława Klat
  47. + Andrzeja Wargockiego, Edwarda Byzdrę, zm. z rodziny Wasiaków
  48. + Stanisławę, Juliannę, Jana Woźniak i zm z całej rodziny Woźniaków
  49. + Jerzego i Hannę Zielińską, Władysławę i Henryka Smolarek
  50. + Waldemara Olczaka, Józefa Mirowskiego
  51. + Stanisławę, Bogumiłę, Józefa, Kornelię Ryszkowskich oraz Mariannę i Józefa Adamaszków
  52. + Stanisława, Ludwika, Zofię Osuchowskich
  53. + Mariannę i Michała Popowskich
  54. + Natalię, Michała, Marka Sobańskich
  55. + Zm. z rodziny Ździebłowskich oraz Hermanowiczów
  56. + Jadwigę, Tadeusza, Edwarda Miroszewskich
  57. + Irenę, Władysława, Jerzego Knyszewskich
  58. + Tomasza, Edwarda, Józefę i Władysławę Łukasiak oraz Józefę, Ryszarda, Lucynę, Kazimierza Staszewskich
  59. + Juliannę, Wandę, Daniela, Mariana, Czesława Jodłowskich oraz Jadwigę, Wiesławę, Bonifacego i Mieczysława Paluch
  60. + Mariana Niemiec, zm. z rodziny: Niemców, Lemańskich, Olszewskich i Szmiglów
  61. + Hannę Nowakowską
  62. + Eugeniusza Gruza
  63. + Henryka i Janinę Adamaszek, Władysława i Rozalię Maciejak
  64. + Krystynę, Krzysztofa, Marcina, Grzegorza Majewskich
  65. + Józefa i Józefę Drzewieckich, Ryszarda Kwiecień, zm. ich rodziców oraz Piotra, Roberta, Gabriela Fedorczyka
  66. + Zm. z rodziny Bodychów
  67. + Zbigniewa Młynarczyka i Andrzeja Zawadzkiego
  68. + Bronisława i Leokadię Linde, Wiesławę i Roberta Wielskich
  69. + Zm. z rodziny Szczepaniaków, Mecheckich i Płoszajów
  70. + Andrzeja Cierpińskiego, Florentynę i Józefa Miastowskich, Stanisława, Stanisławę, Władysława Cichowskiego
  71. + Mariana i Helenę Żukowskich, zm. z rodziny Żukowskich i Nietrzebków
  72. + Jadwigę i Stefana Adamaszek
  73. + Zenona, Szczepana, Aurelię Rodhimel
  74. + Zygmunta, Dariusza, Juliana, Małgorzatę Sieczków
  75. + Jadwigę i Juliana Adamiaków
  76. + Marka, Dariusza, Romana Kociszewskich, Jadwigę, Zdzisława Marzęckich oraz zm. z rodzin: Baranów, Kisielów, Dąbrowskich, Halików
  77. + Henryka i Tadeusza Sydry
  78. + Zofię, Andrzeja, Jadwigę i Jerzego Kierzkowskich
  79. + Zm. z rodziny: Smolińskich i Migałów
  80. + Pawła, Wojciecha, Ryszarda Siwków, Mariannę i Aleksandra Osików
  81. + Stanisława i Wiktorię Mateńko
  82. + Teresę i Adama Śmigierów
  83. + Franciszka i Władysława Ziąbskich , Lucjana i Teodorę Adamskich, Kazimierza Skrzypowskiego
  84. + Feliksa, Emilię, Franciszka, Anielę Jakubiak
  85. + Stanisława Pacholskiego i Czesławę Łuba, Helenę i Stanisława Pucel, Mariannę Cejman
  86. + Kazimierza Suchojada
  87. + Kazimierza, Jadwigę, Stanisława Kulesza, Mariannę i Władysława Stefańskich
  88. + Helenę, Zygmunta Osuchowskich zm. z rodziny Osuchowskich, Chmielewskich, Mariannę Cuper
  89. + Jana Kozak, Kazimierę Młynarczyk
  90. + Sławomira Wójcika
  91. + Apolonię, Stefana, Ryszarda Ziąbskich
  92. + Zofię i Włodzimierza Wolniewicza, Władysławę i Tadeusza Wawrzyniak
  93. + Jana, Danutę, Andrzeja Kozak, Jana i Janinę Badowskich
  94. + Zm. z rodziny Pilaszków, Majchrowskich
  95. + Reginę, Stanisława, Wójcickich i ich dzieci Piotra, Edmunda i Alicję
  96. Za + Stanisława Polak, Władysławę i Józefa Wojtaś
  97. Za + Stefanię, Ryszarda, Łucję, Michała Szymańskich, Janusza, Józefę, Lucjana Kober, Krystynę i Mariana Bogusz

 

List Biskupa Łowickiego zapraszający na uroczystości ku czci św. Wiktorii

WIARA: DAR I TAJEMNICA

 Zaproszenie Biskupa Łowickiego

 na Uroczystość ku czci św. Wiktorii – Patronki Diecezji

 

Czcigodni Bracia Kapłani,

Umiłowane Osoby Życia Konsekrowanego,

Drodzy Diecezjanie, Dziewczęta i Chłopcy,

 

  1. Wiara wielki dar i skarb,

Zbliża się 11 listopada. Od wielu lat tego właśnie dnia diecezja Łowicka obchodzi Uroczystość swojej patronki – Świętej Wiktorii – dziewicy i męczennicy. Chcę zaprosić Was do Łowicza. Chcę razem z Wami modlić się o wiarę tak mocną, jaka wypełniała serce świętej Wiktorii. Bo wiara to wielki Boży dar, o który należy się modlić. Chcę abyśmy prosili o taką wiarę, która pozwoliła św. Wiktorii wytrwać do końca przy Chrystusie, pomimo samotności i cierpienia.  Wiara to wielki skarb. Skarb, za który należy dziękować i o który należy dbać. Wiara daje nam nadzieję na życie po śmierci, na życie wieczne. Wiara jednak nie tylko daje szansę na szczęśliwą przyszłość, wiara nadaje nowy sens teraźniejszości. Ten kto naprawdę wierzy inaczej patrzy na świat, inaczej myśli, inaczej żyje. Inaczej, to znaczy, że patrzy oczyma Boga, ocenia sytuację, w której się znalazł z perspektywy kochanego przez Ojca dziecka. Czymże bowiem jest żywa wiara jeśli nie przyjaźnią z Bogiem już tu na ziemi. A przyjaciel Boga, to ktoś niezwykły, wyróżniony, ktoś żyjący na tym świecie, ale jakby nie z tego świata. Przyjaciel Boga to ktoś kto chce być świętym, dając w swoim życiu pierwszeństwo Bogu i Jego woli. Taka była św. Wiktoria.

  1. Św. Wiktoria wierna powołaniu aż po męczeństwo

Świętą Wiktorię nazywamy dziewicą i męczennicą. Męczennicą została dlatego, że chciała oddać swoje życie Jezusowi, a w czasach w których przyszło jej żyć, taki wybór był przez władzę i otoczenie nieakceptowany i niedopuszczalny.  Ludzie żyjący obok niej mieli inne plany. Zapomnij o Bogu – mówili, Nie przesadzaj. Nie warto. Oddaj swoje życie człowiekowi, który cię pragnie. Zostań żoną i matką jego dzieci. Nie ważne, że go nie kochasz. Zapomnij o Jezusie i o Jego miłości. To prawda, że powołanie do małżeństwa jest dobre i piękne. Ale bywają inne powołania. Bywają inne zadania, jakie Bóg stawia przed ludźmi. Tego nie chcieli, a może nie potrafili zrozumieć ci, którzy uważali się za jej przyjaciół. Ponieważ św. Wiktoria trwała przy pragnieniu wypełnienia woli Pana Boga, deklarowana wcześniej miłość młodego rzymskiego patrycjusza przerodziła się w nienawiść do niej i do Tego, któremu chciała poświęcić swoje życie. Została uznana za niewierną, gdyż w tym czasie wiara chrześcijańska była zakazana przez cesarza rzymskiego, i ścięta mieczem za swoją wytrwałą postawę.

Dziś na drodze powołania do kapłaństwa czy życia zakonnego nie stają aż takie przeszkody tym niemniej ci młodzi, którzy usłyszeli głos Pana:  Pójdź za Mną napotykają inne bariery. Próbuje się zagłuszyć to wołanie, pomniejszyć jego  znaczenie, a niekiedy poddać pod wątpliwość racjonalność takiego wyboru. Metodą staje się niekiedy ironia, drwina bądź odrzucenie. Jak bardzo potrzeba w takich momentach bliskości ludzi życzliwych i silnej wiary, która pozwoli pokonać przeciwności.

  1. Troska św. Jana Pawła II o naszą wiarę

W tym roku, w sposób szczególny, wspominamy Pielgrzymkę papieża św. Jana Pawła II, którą 20 lat temu odbył do naszej diecezji. Było to 14 czerwca 1999 r. To co wtedy mówił w Łowiczu pozostaje dla nas i dla następnych pokoleń swego rodzaju testamentem, do którego należy wracać i dążyć do jego wypełnienia. Nasz wielki Rodak w swojej homilii powiedział m.in. o trzech środowiskach, które są szczególnie ważne w procesie wychowania dzieci i młodzieży. Tymi uprzywilejowanymi środowiskami są: rodzina, Kościół i szkoła. Wychowanie to przekazywanie wartości, wiedzy i umiejętności kolejnym pokoleniom. Wśród tych wartości, o których przekazaniu nie można zapomnieć jest wiara, wiara w Boga i zaufanie do Niego.

Wiara, dar i skarb, o którym mówimy, potrzebuje wysiłku i troski, aby mogła wzrastać, dojrzewać i wzmacniać się. Wiara jest rzeczywistością dynamiczną. Nie jest dana raz na zawsze jako silna, niezawodna, nienarażona na osłabienie bądź utratę. Trzeba o nią dbać poprzez modlitwę, słuchanie Słowa Bożego i czerpanie z łask obecnych w sakramentach świętych, szczególnie w sakramencie Eucharystii i Pokuty. Doświad­czenie Kościoła uczy jednocześnie, że dla umocnienia i rozwoju wiary  potrzebne jest właściwe środowisko, wspólnota, która wymaga ale nie niszczy. Wspólnota, która mobilizuje i wspiera w realizacji poznanej woli Boga. Rodzina, parafia i szkoła, ta swoista triada miejsc życzliwych wychowaniu człowieka i rozwoju wiary jest przez papieża przywołana i przypomniana w Łowickiej homilii sprzed 20 lat.

Podkreślając fundamentalne znaczenie rodziny w wychowaniu i kształtowaniu dojrzałych chrześcijan św. Jan Paweł II, tak mówił do rodziców: Dobrze wiecie, że nie jest łatwo w dzisiejszych czasach stworzyć chrześcijańskie warunki potrzebne do wychowania dzieci. Musicie czynić wszystko, ażeby Bóg był obecny i czczony w Waszych rodzinach. Nie zapominajcie o wspólnej modlitwie codziennej, zwłaszcza wieczornej, o świętowaniu niedzieli i uczestniczeniu we Mszy św. niedzielnej. (…) Zachowujcie religijne zwyczaje i pielęgnujcie tradycję chrześcijańską. (…) Niech waszym największym pragnieniem będzie wychowanie młodego pokolenia w łączności z Chrystusem i Kościołem.

Do młodych zaś mówił z miłością i mocą: Przykładajcie się do nauki z wielkim zapałem. Uczcie się poznawać coraz to nowe przedmioty. Wiedza bowiem otwiera horyzonty i sprzyja duchowemu rozwojowi człowieka. (…) Z pomocą przychodzi wam sam Jezus Chrystus, który poświęcił całe swoje życie dla dobra innych. Ku Niemu kierujcie wzrok. Niech będzie obecny w waszych myślach, podczas waszych zabaw i waszych rozmowach. Z Nim winniście żyć w szczególnej przyjaźni. (…) Wiedzcie, że nie jesteście samotni. Towarzyszy wam Ktoś, kto nigdy nie zawodzi. Chrystus rozumie najtajniejsze pragnienia waszego serca. On czeka na waszą miłość i wasze świadectwo. Zwracając się do nauczycieli powiedział m.in.: Z uznaniem pragnę podkreślić trud jaki wkładacie w wychowanie młodego pokolenia. (…) Młodzi was potrzebują. Potrzeba, abyście byli dla nich przyjaciółmi (…) i sprzymierzeńcami w młodzieńczej walce. Pomagajcie im budować fundamenty pod ich przyszłe życie.

Św. Jan Paweł II wyraził swoją radość z wielkiej szansy, jaką dla poznania Chrystusa i rozwoju wiary młodego pokolenia, był powrót religii do szkoły. Wzywał do zaangażowania wszystkich odpowiedzialnych za to dzieło, aby Bóg był czczony, słuchany i kochany. Zwracam się do was bracia kapłani, oraz wszystkich zaangażowanych w kate­chizację – otwierajcie na oścież drzwi Kościoła, aby z jego ogromnego duchowego skarbca mogli czerpać obficie wszyscy, a zwłaszcza młode pokolenie.

Pokorna i wytrwała współpraca, trzech wspomnianych środowisk, w dziedzinie wychowania i przekazywania wiary daje nadzieję na harmonijny rozwój nowych pokoleń Polaków i naszej Ojczyzny.

  1. Ze św. Wiktorią idźmy za Jezusem

Moi Drodzy,

Zapraszam Was w poniedziałek 11 listopada do Łowicza. Uroczystą procesję z relikwiami naszej Patronki rozpoczniemy w kościele Świętego Ducha, o godzinie 10.00. Ulicami miasta przejdziemy do Bazyliki Katedralnej, gdzie zostanie odprawiona Msza Święta. Naszym Uroczystościom będzie przewodniczył pochodzący z terenu diecezji Łowickiej, z parafii Bielawy Biskup Andrzej Przybylski z Częstochowy. Na naszej ziemi rodziła się i wzrastała jego wiara, tu pośród nas dojrzewało jego powołanie.

Zapraszam całe rodziny, katechetów i nauczycieli z uczniami i wszystkich, którzy pragną  umocnić swoją wiarę oddając cześć św. Wiktorii.

Do zobaczenia w Łowiczu

Wasz Biskup

+ Andrzej Franciszek Dziuba

SŁOWO RADY STAŁEJ KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI PRZED WYBORAMI DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO

Drodzy Siostry i Bracia,

W niedzielę 26 maja br. we wszystkich państwach tworzących Unię Europejską odbędą się wybory do jej Parlamentu. Od wyników tych wyborów będzie zależał nie tylko kształt polityczny, ale także duchowy Unii Europejskiej.

Polska należy do Unii od 2004 roku. Stało się to również dzięki osobistemu zaangażowaniu Ojca Świętego Jana Pawła II, który w członkostwie naszego państwa w tej instytucji dostrzegał nie tylko szansę na rozwój Polski pod względem materialnym i cywilizacyjnym, ale również szansę dla Unii, która będzie mogła czerpać z duchowego skarbca naszej Ojczyzny. W konsekwencji przed Europą otworzy to – jak często głosił to Papież – możliwość oddychania obydwoma płucami, a przez to trwania przy jej chrześcijańskich korzeniach.

Jeszcze na kilka lat przed wstąpieniem Polski do Unii, dnia 3 czerwca 1997 roku Jan Paweł II w obecności pięciu prezydentów państw Europy Środkowej i Wschodniej mówił w Gnieźnie: „Bez Chrystusa nie można budować trwałej jedności. Nie można tego robić, odcinając się od tych korzeni, z których wyrosły narody i kultury Europy i od wielkiego bogactwa minionych wieków. Jakże można liczyć na zbudowanie «wspólnego domu» dla całej Europy, jeśli zabraknie cegieł ludzkich sumień wypalonych w ogniu Ewangelii, połączonych spoiwem solidarnej miłości społecznej, będącej owocem miłości Boga?”

Mając na uwadze to papieskie nauczanie, lepiej możemy zdać sobie sprawę z tego, jak wielka odpowiedzialność na nas spoczywa w obecnym momencie naszej najnowszej historii. Dlatego bardzo zachęcamy Was, Drodzy Siostry i Bracia, do wzięcia udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego i głosowania zgodnego z właściwie ukształtowanym sumieniem.

Modląc się do Boga – za wstawiennictwem świętych Patronów Europy i Polski – o dobrą przyszłość Europy, a także o dobrą przyszłość naszej Ojczyzny, z serca Wam błogosławimy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Jasna Góra, 2 maja 2019 roku

List pasterski Biskupa Łowickiego na Wielki Post 2019 roku

Czas łaski i zbawienia

List pasterski Biskupa Łowickiego na Wielki Post 2019 roku

 

Czcigodni Bracia w kapłaństwie,

Przedstawiciele życia konsekrowanego,

Drodzy Bracia i Siostry,

 

W Środę Popielcową weszliśmy w wyjątkowy czas, w czas Wielkiego Postu. To okazja do namysłu i refleksji nad darami Pana, który pragnie dla nas szczęśliwego życia. To dar dostrzeżenia w światłach Bożego miłosierdzia naszych braków, grzechów i zaniechań dobra. Chcemy przecież odnajdować znaki jedności i wspólnoty z Jezusem Chrystusem i naszymi braćmi i siostrami. Zatem znowu odkrywa się przed nami szansa życia i dobrego przygotowania się na Święta Wielkanocne.

1. Żyjemy dla Boga

Oto początki Wielkiego Postu, rozpoczął się czas powrotu do Boga przez pogłębienie wiary, gorliwszy udział w służbie Bożej i czyny miłości. Na nowo podejmujemy walkę przeciwko pokusom i grzechowi; ponownie potwierdzamy wierność słowu  Bożemu i Jego mocy w Jezusie Chrystusie. Nasz Pan, który jest na pustyni kuszony przez diabła, mówi do wszystkich: Nie samym chlebem żyje człowiek (Łk 4, 4; por. Pwt 8, 3) oraz Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz (Łk 4, 8; por. Pwt 4, 13). Stajemy u początku Wielkiego Postu na Mszy świętej. we wspólnocie wierzących, aby odkryć, że naszą siłą jest sam Jezus Chrystus.

Chrystus, jak słyszymy, zwycięża kuszenie szatana, grzech niewiary i odrzucenia Boga. W Ewangelii według św. Łukasza nasz Pan ukazuje, co znaczy prawdziwe nawrócenie; On nie ulega pokusie zwątpienia w Bożą obecność, pokusie niewierności. Dzięki Jezusowi zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy dziedzicami grzechu pierwszego Adama; grzechu pierworodnego (por. Rdz 3, 1-24). To dziedzictwo jest wpisane w historię zbawienia, ale w tę samą historię zbawienia wszedł Jezus – prawdziwy człowiek, nowy Adam, który zwycięża szatana przez własne wyrzeczenie i zaufanie Ojcu. Jezus Chrystus, przez postawę służby i oparcie się na woli Boga doprowadza do tego, że władca tego świata został osądzony (J 16, 11). Jezus Chrystus pokonuje tego, który chce rządzić na ziemi; nasz Zbawiciel pokazuje, że nie jesteśmy przeznaczeni dla ziemi, ale jesteśmy wezwani do szczęścia, które się nie skończy.

2. Docenić czas

Oto rozpoczyna się dla nas czas szczególnie pomyślny (por. 2 Kor 6, 2) ku przemianie, ku pojednaniu się z Bogiem (por. 2 Kor 5, 20). Św. Paweł zachęca nas, abyśmy nie przyjmowali na próżno łaski Bożej (2 Kor 6, 1). To o Wielkim Poście możemy powiedzieć: Oto teraz dzień zbawienia (2 Kor 6, 3). Mamy świadomość, że wchodzimy na szlak wiodący przez całą historię zbawienia, aby poznać Boga. Pragniemy coraz głębiej rozumieć słowa wprowadzające do praktykowania Dziesięciu przykazań: Ja jestem Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli (Wj 20, 2). Dzisiaj odczytujemy w wierze wydarzenia z historii naszego życia i dziejów całego ludu Bożego w świetle osobistego powołania.

Pierwsze czytanie pomaga nam zrozumieć, że pierwszym owocem w szkole wiary jest postawa wdzięczności. W Starym Testamencie naród wybrany jawi się jako jedyny i umiłowany lud, który Bóg przeprowadza bezpieczną drogą z niewoli ku wolności. Ten lud będzie żył i rozwijał się tylko wówczas, kiedy nie zapomni wielkich dzieł, które Bóg dokonał wobec nich. Izraelici słyszeli polecenie: Kapłan weźmie koszyk z twoich rąk i położy go przed ołtarzem Pana, Boga twego (Pwt 26, 4). Oni wiedzieli, że ta dziękczynna ofiara jest wyznaniem wiary w Boga, który naród wybrany uwolnił od biedy i wprowadził do Ziemi Obiecanej.

3. Wszystko otrzymaliśmy od Boga

Trzeba pamiętać, że pierwociny plonów ziemi, podobnie jak pierworodni spośród ludzi i zwierząt, były własnością Boga (por. Wj 22, 28; Kpł 2, 12. 14). Składne ofiary miały przypomnieć Izraelitom, że są przybyszami i osiedleńcami na ziemi, której właścicielem jest sam Bóg (por. Kpł 25, 23). Wspomnienie historii wyzwolenia z Egiptu połączone z rytem ofiarowania plonów służyło odnowieniu wiary Izraelitów (por. Pwt 6, 20-23; Joz 24, 1-13).

My nie czekamy Ziemi Obiecanej, a ta, po której chodzimy nie jest naszym ostatecznym przeznaczeniem. Jeżeli wierzymy Bogu i doceniamy Jego obecność w naszym życiu, każde wydarzenie stanie się okazją do wdzięczności za Jego dary. Nie wzięliśmy się znikąd, ale Bóg powołał nas do istnienia i wyposażył darem wiary. Do Niego możemy mówić za psalmistą: Ucieczko moja i twierdzo, Boże mój, któremu ufam (Ps 91, 2). Pragniemy żyć w wolności i szczęściu, i ta wolność i prawdziwe szczęście jest nam dostępne. Kiedy uznamy, że wszystko jest od Boga, zrozumiemy, że tylko z Nim jesteśmy bezpieczni.

4. Wiara naszą siłą i mocą

Dzisiaj św. Paweł upewnia nas, że wyznanie wiary prowadzi do zbawienia. Apostoł narodów zapewnia, że zbawienie Boże dokonujące się poprzez wiarę przewyższa żydowskie zapewnienia o tym, iż osiągalne jest ono dzięki przestrzeganiu Prawa. Przez wiarę, każdy ma szansę zbawienia; stwierdza bowiem Słowo Objawione: Albowiem każdy, kto wezwie imienia  Pańskiego będzie zbawiony (Rz 10, 13; Jl 3, 5). Św. Paweł jeszcze wyraźniej podkreśli: Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia (Rz 10, 10). Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że za wyznaniem wiary słowami, musi stać nasze wewnętrzne przekonanie.

Musimy uwierzyć, że Bóg jest blisko nas i pragnie jedynie tego, abyśmy rozpoznali Jego obecność. Nie szukamy  nadzwyczajnych wydarzeń i sensacyjnych wiadomości, ale w modlitwie potwierdzonej dobrymi uczynkami rozpoznajmy Bożą moc. To drugie czytanie jest ponaglającą zachętą skierowaną do każdego wierzącego w Chrystusa. Zaprasza ono do złożenia świadectwa, abyśmy ustami swoimi wyznali, że JEZUS JEST PANEM (por. Rz 10, 9) i do mocnej wiary, abyśmy sercu swoim uwierzyli, że Bóg Go wskrzesił z martwych (por. Rz 10, 9). Właśnie prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa zajmuje tutaj główne miejsce.

5. Bliski Jezus Chrystus

Apostoł Paweł wyjaśnia także, że Słowo to sam Chrystus. On bowiem jest odwiecznym Słowem Ojca; On zstąpił z nieba i stał się bliski każdemu człowiekowi przez swoje wcielenie (por. Pwt 30,14; J 1,14). Aby jednak Chrystus mógł stać się dla człowieka zbawieniem, potrzeba uwierzyć w Jego Bóstwo i wyznać, że JEZUS JEST PANEM (por. Rz 10,9). Staje się to możliwe, jeżeli głoszona jest Ewangelia, którą ludzie najpierw słyszą, a następnie zdecydują się na jej przyjęcie i wypełniają ją życiem (por. Rz 10,14-15). Słysząc Ewangelię wchodzi się w osobistą relację z Jezusem, który obiecał, że pozostanie z ludźmi w swoim słowie.

Żyjemy w czasach, kiedy próbuje się przekonać uczniów Chrystusa, że wiara powinna być głęboko ukryta, że nie należy jej manifestować. Niewiele brakuje, żeby uznano chrześcijan za wrogów świata, w imię fałszywej tolerancji i pozornej walki ze słowami nienawiści. Nie pozwólmy się oszukiwać fałszywej propozycji przyjaźni dobra ze złem. Autentyczne życie wiary nikogo nie rani, a radość z przebywania z Bogiem staje się dla innych pociechą i pomocą.

6. Żyć natchnieniami Ducha Świętego

Ewangelista Łukasz pokazuje nam dzisiaj Jezusa, który przebywał w Duchu Świętym na pustyni i był kuszony (por. Łk 4, 1-13). W trakcie kuszenia Jezus niejako ponownie przeżywa doświadczenia Izraela również na pustyni: jest to scena, która podkreśla człowieczeństwo Jezusa. On zostaje postawiony wobec trzech braków, które doskwierają ludziom; to: głód ciała, pragnienie sławy, pragnienie bogactwa. One pokazują naszą niewystarczalność, ale stają się w świetle Bożej miłości okazją do zaufania jedynemu Bogu. Jezus odpowiada na pułapki szatana słowami Boga; jeżeli my zaufamy słowu Bożemu, nigdy się nie załamiemy. Warto pamiętać, że gdy ktoś chce rozmawiać swoimi słowami z diabłem; zawsze kiepsko na tym wyjdzie.

Kuszenie Jezusa na pustyni jest wyjątkowo czytelne. W opowiadaniu Ewangelisty Łukasza: Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła (Łk 4, 1-2). Pustynia rozumiana jest jako czas i miejsce walki i próby, podczas której Jezus chce potwierdzić swoją pełnię gotowości przylgnięcia do woli Ojca oraz do Jego planu zbawienia wszystkich ludzi. Ewangelista zaznacza: Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu (Łk 4, 13). Będziemy przeżywać to odstąpienie do czasu, aż sam krzyż będzie najwyższym stopniem kuszenia (por. J 14, 30). Każdy z nas w te wielkopostne dni zmierzy się z pokusą, aby odradzać Panu Jezusowi drogę na krzyż; tak przecież było wtedy, gdy Jezus mówił uczniom o swojej bliskiej męce (por. Łk 22, 3. 26-27; 23, 9-8. 35-36). Lecz wielkopostna droga kończy się zwycięstwem Chrystusa; On zasługuje na chwałę i uwielbienie ze strony Ojca: Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył (Flp 2, 9), jak zauważa Apostoł.

7. Ku zjednoczeniu z Bogiem

Jesteśmy zaproszeni ku otwarciu się na tajemnicę paschalną; czyli na przejście drogą nawrócenia i zwycięstwo nad pokusami i grzechem. Mamy nową szansę, aby zrozumieć, że same pokusy nie są jeszcze grzechem i zwycięstwo nad nimi utwierdzi nas na drogach naszego życia. Nie trwajmy w ciemności i samotności, które wykluczają nadzieję. Uwierzmy, że grzech został definitywnie osądzony na krzyżu (por. Jan Paweł II, Dominum et Vivificantem, nr 28). Wtedy lepiej zrozumiemy społeczne skutki grzechu oraz naturę pokuty, która polega na odrzuceniu grzechu jako zniewagi Boga (KL 109). Jesteśmy wezwani do korzystania z działania Ducha Świętego, który przekonuje świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie (J 16, 8). Duch Święty przekonuje nas o wadze i sile grzechu, abyśmy umocnili się w czynach sprawiedliwości, które są znakiem naszej gotowości wejścia na drogę z Bogiem.

Jezus nie chciał zamienić kamieni w chleb, bo pragnie, abyśmy usłyszeli Jego zbawcze słowo (por. Łk 4, 3-4). On nakarmił zgłodniałe tłumy na pustkowiu, kiedy apostoł Filip powiedział: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby (J 6, 9). Jezus bierze tę odrobinę, którą przynosi człowiek, błogosławi i rozmnaża, aby nikt nie odszedł głodny i samotny. My jesteśmy w lepszej sytuacji niż tłumy na pustkowiu; w Komunii świętej jednoczymy się z Jezusem, który był posłuszny aż po krzyż (por. Flp 2, 8), który zwyciężył kuszenie szatana także na krzyżu; tam zgładził grzech świata (J 1, 29). Zatem łącząc się z Panem, mamy udział w tym zwycięstwie – w tym chlebie z nieba, który ożywia wiarę (modlitwa po Komunii). W Duchu Świętym mamy moc w przezwyciężaniu kuszenia (por. Łk 4, 14) i rozeznawania, że droga szatana jest nicością i porażką. Duch Boży daje nam wierzącym moc Jezusa, aby nie ulec pokusie zwątpienia, lecz na podobieństwo Syna Bożego być niezachwianymi w wierze (por. Ga 5, 22).

 

Drodzy, Siostry i Bracia,

Liturgia Kościoła, słowa i duch tej niedzieli wprowadza nas w czas wielkopostnej refleksji i przemiany życia. To dzieło i zarazem szansa powrotu ku dobru. Nie warto odkładać otrzymanej szansy. Znowu możemy rozpamiętywać, co Jezus uczynił w swojej męce i śmierci dla nas; znowu możemy patrzeć z ufnością w Jego umęczoną twarz, która jest pełna miłości i zwrócona ku każdemu z nas. Wpatrując się w umęczone i oplute oblicze Jezusa zapragnijmy oczyścić nasze serca w źródle sakramentu pokuty i pojednania. Także ci, którzy nie mogą korzystać z sakramentów; mają szansę na duchowe odkrywanie miłości Boga poprzez akt żalu i pragnienie pojednania.

Oto niezwykła opieka Boga nad tymi, którzy Mu ufają, zwłaszcza na drogach wielkopostnej przemiany. Psalmista przywołuje nam obietnicę Boga: Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie; osłonię go, bo uznał moje imię (Ps 91, 14). Kuszenie Jezusa jest zapowiedzią częstych doświadczeń naszej wiary, tej osobistej i wspólnotowej; współcześnie niekiedy bardzo brutalnych. Jednak ci, którzy powierzają się Bogu, cieszą się tym samym bezpieczeństwem, co Jezus. Nie może im zaszkodzić potęga nieprzyjaciela (por. Łk 10, 19).

Na dni wielkopostnej zadumy, podejmowanych dróg przemiany serca oraz oczekiwanej nadziei Świąt paschalnych z serca Wam błogosławię: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

+ ANDRZEJ FRANCISZEK DZIUBA

 

Orędzie Ojca Świętego Franciszka na Wielki Post

Orędzie Ojca Świętego Franciszka na Wielki Post

«Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych»
(Rz 8,19)

Drodzy bracia i siostry!

Każdego roku, za pośrednictwem Kościoła, który jest naszą Matką, Bóg pozwala swoim wiernym «z oczyszczoną duszą radośnie oczekiwać świąt wielkanocnych, aby (…) przez uczestnictwo w sakramentach odrodzenia osiągnęli pełnię dziecięctwa Bożego» (1. Prefacja Wielkopostna). W ten sposób, od Wielkanocy do Wielkanocy możemy podążać do pełni tego zbawienia, które już otrzymaliśmy dzięki tajemnicy paschalnej Chrystusa: «W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni» (Rz 8, 24). Ta tajemnica zbawienia, działająca w nas już podczas ziemskiego życia, jest procesem dynamicznym, który obejmuje także historię i całe stworzenie. Św. Paweł dochodzi do stwierdzenia: «Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych» (Rz 8, 19). W takiej perspektywie chcę podzielić się z wami kilkoma refleksjami, które niech nam towarzyszą na drodze nawrócenia w nadchodzącym Wielkim Poście.

  1. Odkupienie stworzenia

Celebracja Triduum Paschalnego męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, szczyt roku liturgicznego, za każdym razem zaprasza nas do przeżywania pewnego procesu przygotowania, ze świadomością, że nasze stawanie się na wzór obrazu Chrystusa (por. Rz 8, 29) jest bezcennym darem miłosierdzia Bożego.

Jeśli człowiek żyje jak dziecko Boga, jak osoba odkupiona, która pozwala się prowadzić Duchowi Świętemu (por. Rz 8, 14) i wie, jak rozpoznać i zastosować w praktyce prawo Boże, począwszy od tego zapisanego w jego sercu i naturze, czyni dobro także stworzeniu, współpracując w jego odkupieniu. Dlatego właśnie stworzenie – mówi św. Paweł – posiada usilne pragnienie objawienia się synów Bożych, to znaczy tych, którzy ciesząc się łaską paschalnej tajemnicy Jezusa, w pełni żyją jej owocami, przeznaczonymi do osiągnięcia pełnej dojrzałości przy odkupieniu ciała ludzkiego. Kiedy miłość Chrystusa przemienia życie świętych – ducha, duszę i ciało – oddają oni chwałę Bogu, a przez modlitwę, kontemplację i sztukę angażują w to także stworzenia, jak pięknie wyraża to „Pieśń Słoneczna” św. Franciszka z Asyżu (por. Enc. Laudato si’, 87). Jednak w tym świecie harmonia płynąca z Odkupienia jest wciąż zagrożona przez negatywną moc grzechu i śmierci.

  1. Destrukcyjna siła grzechu

Rzeczywiście, kiedy nie żyjemy jak dzieci Boże, często zachowujemy się destrukcyjnie nie tylko wobec nas samych, ale także w stosunku do bliźnich i do innych stworzeń, uważając, mniej lub bardziej świadomie, że możemy ich używać według własnej woli. Zaczyna wtedy dominować brak umiarkowania, prowadząc do stylu życia naruszającego te granice, które nasza ludzka kondycja i natura każą nam szanować, podążając za tymi niekontrolowanymi pragnieniami, które w Księdze Mądrości przypisuje się ludziom niegodziwym, lub tym, którzy nie uznają Boga jako punkt odniesienia dla swoich działań i nie mają nadziei na przyszłość (por. 2: 1-11). Jeśli nie jesteśmy stale ukierunkowani ku Wielkanocy, w stronę horyzontu Zmartwychwstania, to oczywiste jest, że zwycięża logika wszystkiego i natychmiast, oraz mieć coraz więcej.

Wiemy, że przyczyną każdego zła jest grzech, który od czasu jego pojawienia się wśród ludzi zerwał komunię z Bogiem, z innymi i ze stworzeniem, z którym jesteśmy połączeni przede wszystkim przez nasze ciało. Zerwanie komunii z Bogiem naruszyło także harmonijny związek ludzi ze środowiskiem, w którym zostali powołani do życia, zamieniając ogród w pustynię (cfr Gen 3,17-18). Chodzi tutaj o grzech, który sprawia, że człowiek uważa siebie za boga stworzenia, czuje się jego absolutnym panem i używa go nie tak, jak chciał tego Stwórca, ale w swoim własnym interesie, ze szkodą dla stworzeń i innych ludzi.

Kiedy zostaje odrzucone prawo Boże, prawo miłości, wtedy potwierdza się prawo panowania silniejszego nad słabszym. Grzech, który mieszka w sercu człowieka (por. Mk 7, 20-23) – i objawia się jako chciwość, pragnienie nadmiernego dobrobytu, brak zainteresowania dobrem innych, a często także własnym – prowadzi do wykorzystywania stworzenia, osób i środowiska, zgodnie z tą niezaspokojoną żądzą, która każde pragnienie uważa za prawo, a która prędzej czy później doprowadzi do zniszczenia nawet tych, którzy są przez nią zdominowani.

  1. Uzdrawiająca moc skruchy i przebaczenia

Dlatego stworzenie pilnie potrzebuje objawienia się synów Bożych, tych, którzy stali się „nowym stworzeniem”: «Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto stało się nowe» (2 Kor 5, 17). W rzeczywistości, wraz z ich objawieniem się, także stworzenie może „przeżyć Wielkanoc”: otworzyć się na nowe niebo i na nową ziemię (por. Ap 21, 1). A droga do Wielkanocy wzywa nas właśnie do odnowienia naszego oblicza i naszego serca chrześcijan przez pokutę, nawrócenie i przebaczenie, aby móc żyć pełnią łask Tajemnicy Paschalnej.

Ta „niecierpliwość”, to oczekiwanie stworzenia spełni się, kiedy objawią się synowie Boga, to znaczy, gdy chrześcijanie i wszyscy ludzie podejmą zdecydowanie ten „ból rodzenia”, którym jest nawrócenie. Razem z nami całe stworzenie jest powołane do wyjścia «z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych» (Rz 8, 21). Wielki Post jest sakramentalnym znakiem tego nawrócenia. Wzywa on chrześcijan do intensywniejszego i konkretniejszego wcielania Tajemnicy Paschalnej w życie osobiste, rodzinne i społeczne, szczególnie poprzez post, modlitwę i jałmużnę.

Pościć, czyli uczyć się zmieniać nasz stosunek do innych i do stworzeń: przechodzić od pokusy „pożerania” wszystkiego, celem zaspokojenia naszej chciwości, do umiejętności cierpienia z miłości, która może wypełnić pustkę naszego serca. Modlić się, aby umieć wyrzec się bałwochwalstwa i samowystarczalności naszego ja i uznać, że potrzebujemy Boga i Jego miłosierdzia. Dawać jałmużnę, czyli porzucić nierozsądny styl życia i gromadzenie wszystkiego dla siebie w iluzji zabezpieczania przyszłości, która do nas nie należy. I w ten sposób na nowo odkryć radość z planu, którym Bóg objął stworzenie i nasze serca, planu miłości Boga, naszych braci i całego świata, i w tej miłości odnaleźć prawdziwe szczęście.

Drodzy bracia i siostry, „Wielki Post” Syna Bożego polegał na tym, że wyszedł On na pustynię stworzenia, aby wprowadzić je na nowo do tego ogrodu komunii z Bogiem, który był wcześniej niż grzech pierworodny (por. Mk 1, 12-13; Iz 51, 3). Niech nasz Wielki Post będzie kroczeniem po tej samej ścieżce, aby zanieść nadzieję Chrystusową także stworzeniu, które «zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych» (Rz 8, 21). Nie pozwólmy, aby ten błogosławiony czas upłynął bezowocnie! Prośmy Boga, aby pomógł nam wejść na drogę prawdziwego nawrócenia. Porzućmy egoizm i zapatrzenie się w siebie a wpatrujmy się w Paschę Jezusa; zbliżmy się do braci i sióstr znajdujących się w trudnej sytuacji, dzieląc się z nimi naszymi duchowymi i materialnymi dobrami. W ten sposób, przyjmując w konkretach naszego życia zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, ukierunkujemy Jego przemieniającą moc także na całe stworzenie.

Watykan, 4 października 2018
Święto św. Franciszka z Asyżu